Trufelkowy świat

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkursy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkursy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 czerwca 2017

LubelLOVE inspiracje - babeczki makaronowe z warzywami

Makaronowe zapiekanki nie muszą być zawsze podawane w tradycyjny sposób, w naczyniu żaroodpornym.
Dzisiaj postanowiłam przygotować małe babeczki makaronowe z warzywami. I podać je w papilotkach. Jako muffinki/babeczki.
Danie łatwe w przygotowaniu.
Pyszne. Lekkie. Zdrowe.
Przepis bierze udział w konkursie kulinarnym LubelLOVE inspiracje dla blogerów.
#lubelloveinspiracje #lubella

Zapraszam!
  


 


Składniki:
2 szklanki makaronu, u mnie MINI makaron 5 warzyw, Lubella
1 cukinia
1 bakłażan
1/2 czerwonej papryki
1/2 cebuli
oliwa
Składniki na sos jogurtowo-jajeczny:
180 g jogurtu naturalnego
2 jajka
10 listków bazylii
garść koperku
garść natki pietruszki
sól
pieprz
papryka słodka
papryka ostra
dodatkowo:
kulka mozarelli


Wykonanie:
Makaron ugotować wg przepisu, odcedzić.
Paprykę pokroić w kostkę.
Cukinię i bakłażana obrać, również pokroić w kostkę.
Cebulę posiekać.
Jogurt wymieszać z jajkami, przyprawić solą, pieprzem, papryką słodką i ostrą, dodać posiekane zioła.
Na patelni rozgrzać oliwę i łyżkę masła, dodać cebulę, kiedy się zeszkli dodać paprykę, bakłażana i cukinię. Smażyć ok 10 minut.
Warzywa wymieszać z makaronem i sosem jogurtowo-jajecznym.
Delikatnie przełożyć do papilotek. Na każdą "babeczkę" ułożyć plasterek mozarelli.
Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni ok 20 minut.


Makaron z warzywami można oczywiście upiec w naczyniu żaroodpornym, wtedy wydłużamy czas pieczenia o ok 15 minut.

 


 

 

 

niedziela, 25 września 2016

Spaghetti "Zakochany Kundel"

1000 osobowości, 1000 pomysłów, jedna Lubella, jedna ja.

       



Zainspirowana amerykańskim filmem anonimowym  "Zakochany Kundel", gdzie głównym motywem jest  oczywiście miłość (a tam gdzie miłość, musi być jedzenie), przyrządziłam spaghetti z mięsnymi klopsikami, aby przez moment poczuć się jak w przysłowiowej bajce.



Pełna miłości dla mojego wspaniałego Męża, zakochana w gotowaniu i fotografii kulinarnej.
Danie przygotowane na konkurs makaronowy marki Lubella jest prosto z serca, jest pełne miłości i uczuć.

Propozycja na romantyczną kolację przy świecach we dwoje.
Jak przepiękna Lady z rodowodem i Kundel Tramp.

Makaronowa uczta, na którą serdecznie zapraszam!




Składniki na sos pomidorowy:

1 marchewka
1/4 selery
1 cebula biała
2 ząbki czosnku
2-3 pomidory malinowe
1 puszka pomidorów krojonych
250 ml passaty pomidorowej
1/2 szkl wina czerwonego wytrawnego
6 listków świeżej bazylii
ziele angielskie
4 liście laurowe
pieprz w kulkach
sól
pieprz
oliwa

Składniki na pulpeciki:
500 g mięsa mielonego wołowego
1 jajko
1 bułka namoczona w mleku
3 łyżki bułki tartej
sól
pieprz
bazylia
mąka pszenna

Dodatkowo:
1 opakowanie makaronu spaghetti Lubella Pełne Ziarno
listki bazylii do ozdobienia
garść startego parmezanu

Wykonanie:
Najpierw przygotować pulpeciki.
Mięso wymieszać porządnie z jajkiem, bułką tartą, namoczoną bułką oraz przyprawami.
Zrobić małe kulki, obtoczyć je w mące i odłożyć na talerz.
Marchewkę oraz seler obrać i zetrzeć na grubych oczkach.
Cebulę posiekać, czosnek przecisnąć przez praskę.
Pomidory sparzyć, obrać ze skórki i zmiksować blenderem z listkami bazylii.
Na głębokiej patelni rozgrzać oliwę, dodać liście laurowe, pieprz w kulkach i ziele angielskie, aby wydobyć z nich aromat, następnie wrzucić marchewkę, seler i cebulę, chwilę smażyć, pod koniec dodać czosnek, po chwili podlać winem. Kiedy alkohol odparuje dodać zblendowane pomidory, pomidory w puszce i passatę. Kiedy sos się zagotuje dodać klopsiki i dusić pod przykrywką ok 20 minut. Przyprawić wg uznania solą i świeżo mielonym pieprzem.
Makaron ugotować al'dente, odcedzić i ułożyć na talerzach. Polać sosem, posypać startym serem i ozdobić listkami świeżej bazylii.

Smacznego !







niedziela, 18 września 2016

Pyry z gzikiem - moja ulubiona wersja :)

Długo zastanawiałam się jakie danie regionalne przygotować, oczywiście wybrałam kuchnię wielkopolską, jak na wielkopolankę przystało.
Pamięcią sięgałam po tradycyjne smaki z dzieciństwa, smaki które serwowała (i serwuje do dziś) ukochana Babcia, smaki które co niedzielę goszczą na stołach w wielu domach.
W Wielkopolsce jednak dominującą rolę odgrywają ziemniaki (zwane pyrami lub kartoflami). Osobiście uwielbiam potrawy przygotowane na ich bazie!
Kaczka z pyzami (inaczej kluchy na łachu, parowce), szagówki, placki ziemniaczane (plyndze), szare kluchy, pyzy z mięsem, purre (pyry deptane), pyry z gziką, a na deser babka poznańska, rogale marcińskie, chruściki oraz szneka z glancem.

noclegi

Na danie główne wybrałam moją ulubioną potrawę Pyry z gzikiem.
Pyry z gzikiem to postne danie po poznańsku, na które składają się ziemniaki w mundurkach (nieobrane) oraz ser twarogowy ze śmietaną przyprawiony solą i pieprzem. Danie to powstało w pierwszej połowie XIX wieku, wtedy właśnie w Wielkopolsce rozpowszechniły się ziemniaki.

Dzisiaj chciałam podzielić się z Wami przepisem na pyry z gzikiem, który zmodyfikowałam i zrobiłam na swój ulubiony sposób.

Zapraszam!






Składniki:

1 kg małych ziemniaków
1 mała por
1/2 cebuli
10 plasterków boczku parzonego
szczypiorek

Składniki na marynatę do ziemniaków:
5 łyżek oleju dobrej jakości
2 łyżki majonezu
przyprawa do ziemniaków

Składniki na gzik:
250 g białego sera
200 ml śmietany 12% (gęstej)
pęczek rzodkiewek
pęczek koperku
1/2 pęczka szczypiorku
1 ząbek czosnku
sól
świeżo mielony pieprz

Wykonanie:
Ziemniaki obrać i gotować około 10 minut we wrzącej wodzie. Odcedzić.
Por, cebulę i boczek drobno pokroić.
Składniki na marynatę wymieszać na gładką masę.
Do naczynia żaroodpornego przełożyć ziemniaki i wymieszać je z wyżej wymienionymi składnikami.
Na wierzch ułożyć szczypiorek, przykryć folią aluminiową i piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni około 50 minut. Po tym czasie zdjąć folię i zapiekać jeszcze 10-15 minut, do lekkiego zarumienienia się potrawy.
Kiedy ziemniaki się pieką przygotować gzik.
Ser i śmietanę zmiksować. Dodać pokrojoną w drobną kostkę rzodkiewkę, przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku oraz posiekany szczypiorek i koperek. Całość przyprawić według uznania świeżo mielonymi solą i pieprzem.
Upieczone ziemniaki serwować razem z gzikiem na jednym talerzu :)

Smacznego!



    





środa, 23 marca 2016

MINI SZARLOTKI



Dzisiaj mam dla Was przepis z historią.
Mini Szarlotki przygotowane prosto z serca, które biorą udział w konkursie organizowanym przez DELECTĘ. 

Piecz... ot tak... prosto z serca!

Zadanie konkursowe brzmi:
Napisz w kilku zdaniach, komu podarowałabyś zgłoszony do konkursu wypiek/deser i w jakiej „codziennej kryzysowej sytuacji” sprawdziłby się najlepiej.


To jest historia wszystkich kobiet, prawdziwa, z życia wzięta.
I tylko my kobiety jesteśmy w stanie to zrozumieć.

Nawet naszemu ukochanemu mężczyźnie czasami trudno pojąć nasze "humory"...

Nagle przychodzi ten dzień, dzień w którym „bez noża nie podchodź!”.
Zmiany nastroju – nie wiadomo dlaczego, smutek, chandra, rozdrażnienie, brak skupienia, przygnębienie zamącone bezsilnością.
Czasami jest jeszcze gorzej: bóle głowy, dreszcze, skurcze brzucha, niepokój, bezsenność.
Jednak to co doskwiera najczęściej to uczucie, że masz na coś ochotę i sama nie wiesz na co. Wszystkie diety odchodzą wtedy na drugi plan, by ratować nasze wahania nastroju.
Zjadłabyś tonę czekolady i innych słodkości.
Tak jest z moją przyjaciółką Barbarą, której podarowałabym mini szarlotki, w ten kryzysowy dzień.
Deser, który rozpływa się w ustach: kruche ciasto na miodzie, masa jabłkowa z cynamonem przeplata się z pysznym śmietankowym budyniem, wszystko polane limonkowym lukrem i posypane karmelową posypką Delecty.



W taki „kryzysowy dzień” świeżo upieczone szarlotki zapakuję w ekologiczny papier, przewiążę satynową wstążeczką, do tego zabiorę jej ulubione wino oraz film.
Będziemy się zajadały, rozmawiały i śmiały.
Basia z pewnością zapomni o smutkach i złym nastroju, mini szarlotki poprawią jej nastrój w stu procentach.




Zapraszam na przepis :).

Składniki:
ciasto:
100 g schłodzonego masła
200 g mąki tortowej
1/3 szkl miodu
2 żółtka
1 łyżeczka otartej skórki z limonki
1 łyżka śmietany 30%
szczypta soli
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia Delecta
masa budyniowa:
1 opakowanie budyniu śmietankowego Delecta
450 ml mleka
3 łyżeczki brązowego cukru
1 łyżeczka cynamonu
masa jabłkowa:
3 jabłka
1 gruszka
sok wyciśnięty z 1/2 limonki
sok wyciśnięty z 1/2 pomarańczy
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka masła
polewa:
2 czubate łyżki cukru pudru
sok wyciśnięty z 1/2 limonki
posypka Decorada Delecta Karmel

Wykonanie:
Najpierw przygotować ciasto. Masło posiekać nożem, dodać resztę składników, zagniatać ok 10 minut, podzielić na dwie kulki, włożyć do woreczków i schłodzić w zamrażarce ok 30 minut.

Kiedy ciasto się schładza, ugotować budyń. Odlać 1 szklankę mleka i wymieszać z budyniem i cynamonem, resztę zagotować z cukrem. Ugotować jak normalny budyń. Gotowy przykryć folią aluminiową, aby nie powstał kożuszek i odstawić.

Jabłka i gruszkę obrać, pokroić w kostkę. Do garnka wlać świeżo wyciśnięte soki, łyżeczkę masła i pokrojone owoce. Gotować ok 10 minut.

Przygotować foremki do mini szarlotek, wysmarować masłem i oprószyć mąką.
Połowę schłodzonego ciasta zetrzeć na tarce i wykleić nimi spód foremek. Następnie dodać łyżkę masy jabłkowej, po dwie łyżki budyniowej i znowu owoce.
Drugą kulkę ciasto podzielić na cztery części i każdą rozwałkować, pokroić w paseczki i ułożyć na nasze mini szarlotki.

Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni ok 25-30 minut.

Przygotować polewę: sok z limonki wymieszać z cukrem pudrem, polać wg uznania schłodzone szarlotki i posypać karmelową posypką.

Można zajadać z bliskimi przy pysznej kawie!








niedziela, 17 stycznia 2016

JEDNA ZUPA, DWIE HISTORIE - KONKURS !!! :)


Mam dzisiaj dla Was coś jeszcze...

Idzie do nas podobno prawdziwa zima. 

Nie ma chyba nic lepszego, kiedy po powrocie z mroźnego dworu, czeka na nas talerz pysznej, gorącej zupy.
Ta sama zupa może być przygotowana na wiele różnych sposobów.
Jedni wolą pikantnie, inni wolą łagodne, jeszcze inni kochają się z zupach kremach.
Nasze babcie kochają tradycyjne zupy, młodzi lubią eksperymenty, a dzieci z chęcią jedzą delikatniejsze.
Ja uwielbiam najbardziej chyba barszcz zabielany podawany z ziemniaczkami duszonymi, albo zupę krem szparagową.
Każdy ma swojego faworyta.
A jaki jest Twój?



Kolejny konkurs z fajnymi nagrodami przed WAMI.
Kolejny raz jest szansa zdobyć wspaniałe gadżety firmy Russel Hobbs.


Do wygrania są:
MULTICOOKER
MŁYNKI DO SOLI I PIEPRZU 

BLENDER AURA MIX&GO PRO



Także jest o co walczyć! :)


Zadanie konkursowe polega na przygotowaniu dwóch odsłon tej samej zupy na bazie produktów PROSTE HISTORIE, sfotografowanie jej i dodanie do strony konkursowej.

 
Przepisy oraz zdjęcia wrzucajcie do aplikacji na facebooku [klik].
Jestem ciekawa jakie zupy WY lubicie najbardziej?
Może dostarczycie mi jakieś inspiracje i nowe pomysły? :)


Konkurs trwa od 15 stycznia do 7 lutego :) 
 
Miłego gotowania! Zapraszam serdecznie! :)



poniedziałek, 30 listopada 2015

KONKURS Z MARKĄ PROSTE HISTORIE i wspaniałymi nagrodami! :)

CORAZ BLIŻEJ ŚWIĘTA - jak wiele osób co roku wypowiada te słowa.
Przemyślenia co przygotować, czym zaskoczyć swoich najbliższych, co zrobić, by te Święta były jeszcze smaczniejsze niż poprzednie...
Różnego rodzaju ryby (smażone, po grecku, po węgiersku, po żydowsku, itd.), pierogi z grzybami, barszcz z uszkami, kompot z suszu, kapusta z grochem, makiełki, sernik, makowce, zapach pomarańczy i mandarynek... To gości u nas na stole co roku. Przy stole wspólnie śpiewamy kolędy, rozmawiamy, wspominamy, oglądamy Kevina ;)...

Po kolacji dobrze zrobi na pewno spacer (szczególnie, gdy na dworze przymrozi), dzieciaki uwielbiają sanki (jeśli pogoda pozwoli).

à propos wspomnień ;).
Marka PROSTE HISTORIE firmy IGLOTEX S.A. przygotowała konkurs z wypasionymi nagrodami od firmy Russel Hobbs - można sobie sprawić prezent na święta.

Ideą konkursu jest KULINARNA HISTORIA.
Z pewnością każdy z Was szykując się do Świąt Bożego Narodzenia sięga po przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie.
Przecież wiadomo nie od dziś, że nic nie smakuje lepiej niż barszczyk Babci Zosi, czy karp usmażony przez Dziadka Andrzeja.


ZADANIE KONKURSOWE polega na przygotowaniu odpowiedzi na proste i przyjemne pytanie:

JAKIE JEST TWOJE NAJSMACZNIEJSZE WSPOMNIENIE ZE ŚWIĘTAMI?

Warunkiem udziału w konkursie jest umieszczenie w odpowiedzi motywu kulinarnego.
Na najpyszniejsze odpowiedzi czekają wspaniałe nagrody!

 Nagroda główna: Multicooker
 Nagrody dodatkowe: 4 x młynek do soli i pieprzu
 Nagroda internautów: blender Mix&Go

Odpowiedzi umieszczamy w aplikacji Organizatora [tutaj]. Konkurs trwa od 27. listopada - 20. grudnia 2015r.

Tak więc łapcie za klawiatury i piszcie! :)
Naprawdę warto zrobić sobie prezent na Święta! :)

W tygodniu też przygotuję dla Was swoje świąteczne wspomnienia kulinarne. :)

czwartek, 26 czerwca 2014

Brownie bananowo-czekoladowo-miętowe

Mam dla Was dzisiaj pyszne Brownie bananowo-czekoladowo-miętowe.
Dzięki niemu dostałam się do Finału konkursu z herbatkami POSTI, który odbędzie się 6 lipca w Jachrankach koło Warszawy. Już nie mogę się doczekać :).

Brownie wyszło orzeźwiające i mocno czekoladowe :).
Ktoś ma ochotę?


Składniki:
1 tabliczka gorzkiej czekolady
50 g masła
1 szkl mąki tortowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 jajka
1/4 szkl mleka
2 torebki herbaty miętowej POSTI
4 liście mięty
1/2 szkl cukru
2 banany zgniecione widelcem



Wykonanie:
Czekoladę z masłem rozpuścić w miseczce nad garnkiem z gotującą się wodą.
Torebki herbaty miętowej zaparzyć w 1/4 szkl wody, przestudzić chwilę, wyjąć torebki i połączyć z mlekiem.
Mąkę przesiać, dodać proszek do pieczenia, jajka, posiekaną miętę, cukier i mleko wymieszane z herbatą. Wszystko zmiksować na średnich obrotach.
Masę połączyć z rozpuszczoną czekoladą i bananami.
Przelać do podłużnej foremki lub od tarty. Piec w nagrzanym do 180stopni piekarniku, ok 40-45 minut.
Smacznego!